Dlaczego chorujemy coraz częściej?


Jakie właściwie są główne powody złego stanu zdrowia w tej naszej zachodniej cywilizacji, w której maleją szanse na to, że dożyjemy późnego wieku w dobrym zdrowiu i najzwyczajniej w świecie umrzemy ze starości? Po dokładnym przyjrzeniu się ów rzekomo ciągły wzrost naszej średniej przewidywanej długości życia z 70 lat w 1963 roku do 80 w 2013 roku wydaje się złudny. W rzeczywistości nie stajemy się starsi.

Lepsze statystyki wynikają przede wszystkim ze spadku umieralności wśród noworodków, gdyż położnictwo stało się bezpieczniejsze, a diagnostyka okołoporodowa – bardziej precyzyjna. Dla przykładu coraz częściej, jako takie rozpoznaje się niedorozwoje wrodzone i poprzez zabieg przerwania ciąży eliminuje się je ze statystyk dotyczących średniej długości życia.

Zastosowanie antybiotyków pomaga z pewnością uniknąć ciężkiego przebiegu choroby czy śmierci przy wielu infekcjach bakteryjnych. Jednakże ze względu na masowe zażywanie antybiotyków stają się one nieskuteczne. W ostatnich latach zaobserwowano rosnącą rezystancję bakterii na tego typu środki. Niektórzy naukowcy ostrzegają, że niedługo wrócimy do sytuacji podobnej, jaka miała miejsce przed erą antybiotyków. Już istnieją tzw. superbakterie, które są odporne na jakiekolwiek działanie antybiotyków. Istotny udział w rosnącej średniej długości życia mają zapewne również znacznie lepsze środki higieny stosowane w odniesieniu do artykułów spożywczych i wody pitnej, jak również wprowadzenie kanalizacji i oczyszczanie ścieków.

Odżywianie

W Niemczech ponad połowa ludzi po czterdziestce zmaga się z nadwagą, wśród dzieci w wieku szkolnym ten problem dotyczy już ponad 20%. W 2005 roku w kraju było 8 milionów cukrzyków, w 2012 roku już 12 milionów. Zasmucające jest to, że cukrzyca typu 2 (dawniej nazywana cukrzycą dorosłych) występuje u coraz mniejszych dzieci.

Cukrzyca typu 2 jest niemal nieuchronnym następstwem nadwagi. Konsekwencje zmagania się z tą chorobą są katastrofalne: 70 000 zawałów serca rocznie, 40 000 udarów, 30 000 amputacji, 3000 nowych chorych dializowanych, tysiące przypadków często nagłej utraty wzroku. Często cukrzyca jest również ściśle związana z metabolizmem tłuszczów przy wysokim poziomie cholesterolu. Nie znajdziecie żadnego prywatnego zakładu ubezpieczeń zdrowotnych, który na nowo ubezpieczyłby cukrzyka.

Liczba młodych osób chorujących na cukrzycę dramatycznie rośnie. W 2002 roku w 140 ośrodkach zdrowia w całych Niemczech pod opieką znajdowało się 72 dzieci z cukrzycą typu 2. Pięć lat później grupa ta liczyła już ponad 3000. Oprócz tego, 30000 dzieci i młodzieży cierpi na cukrzycę typu 1.

Są jednak jeszcze bardziej alarmujące liczby. Przykładowo, Związek Niemieckich Lekarzy Pediatrów wskazuje na wzrost zaburzeń rozwoju i konieczność leczenia u co piątego dziecka”. Na alarm w tej kwestii biją również lekarze w Stanach Zjednoczonych.

Także przemysłowe kraje szybko rozwijające się dotknięte są klątwą chorób cywilizacyjnych, jakimi są nadmierne lub nieprawidłowe odżywianie. W Chile, przykładowo, w jednej z wiejskich szkół w mieście Villa Alemana w 2005 roku aż, co niewiarygodne, 75% pierwszoklasistów sklasyfikowano jako mających nadwagę.

Na wyspach Fidżi, które odwiedziłem w 2016 roku, obecnie we wszystkich grupach wiekowych udział osób z nadwagą sięga prawie 100%. Już od 20. roku życia większość mieszkańców wyspy wygląda dużo starzej niż w rzeczywistości. Ich dieta oscyluje między produktami mięsnymi i mlecznymi, zamiast wody popijają słodkie napoje, a zamiast świeżych owoców i warzyw sięgają po mrożonki i dania w proszku. W konsekwencji ich średnia przewidywana długość życia wynosi 70 lat, czyli znacznie mniej niż u nas. Tendencję do malejącej średniej długości życia w dobie globalizacji wynikającej z dostosowania nawyków żywieniowych można zaobserwować na całym świecie.

Wracając do Europy: podobnie i tutaj aktualne statystyki alarmują lekarzy i polityków. Jak wynika z ostatnich badań, ponad 200 milionów Europejczyków jest za grubych. Już w 2005 roku ówczesny komisarz ds. budżetu w strukturach Unii Europejskiej Markos Kyprianou ostrzegał, że Europa stoi w obliczu epidemii adipositas (adipositas = otyłość), która jest równie zła co północnoamerykańska. W Niemczech przez ostatnie dziesięć lat liczba otyłych dzieci uległa podwojeniu. Ten nagły wzrost otyłości wśród dzieci lekarze tłumaczą radykalna zmianą stylu życia na skalę ogólnoświatową, jako główną przyczynę podaje się brak ruchu, przekąski i dania typu fast food.

Oficjalnie nie mówi się jednak o określonych rodzajach potraw czy ich producentach w kategoriach głównych sprawców całego zajścia ani tym bardziej nie pociąga się ich do odpowiedzialności. A zgubne kampanie reklamowe w dalszym ciągu mamią nas radością życia, ładnym wyglądem i wspaniałym samopoczuciem – podobnie jak wcześniej reklamy papierosów.

Kiedy człowiek raz uzależni się od niezdrowego jedzenia, stałe jego przyjmowanie jest gwarantowane. Czy wiedzieliście, że cukier, produkty mleczne i mięso posiadają podobny potencjał uzależniający jak narkotyki? Mimo to w dalszym ciągu kwestionuje się bądź zupełnie zaprzecza katastrofalnym dla naszego zdrowia skutkom płynącym ze spożycia tego typu żywności. W zakresie odżywiania nie ma co oczekiwać od lekarzy kompetentnej porady.

 

 

 

Źródło: Biorezonans i inne techniki terapeutyczne – dr med. Stefan Rostocny

 

 

 

 

Facebook Comments